Marta i Krzysiek przyszli do nas w ciemno „z polecenia”. Od razu spodobał nam się pomysł na ślub w małej kapliczce nad Bugiem (notabene zamkniętej od lat i otworzonej specjalnie na tą okazje ze względu na rodziców Marty, którzy również brali tam swój ślub) do tego przyjęcie weselne w kameralnym dworku z parkietem tanecznym ustawionym w pięknym rustykalnym ogrodzie. Rewelacyjna Para Młoda, wspaniali goście weselni, niesamowita atmosfera drewnianego dworu i oprawa muzyczna Mocnej Grupy Wodzirejów – było rewelacyjnie. Nie obyło się jednak bez niespodzianek: lampiony oświetlające parkiet okazały się „nieco” mniejsze niż to sobie wyobrażaliśmy :) mocno podniosło to poprzeczkę trudności… dopiero wtedy uświadomiliśmy sobie jaką wartość ma cały sprzęt oświetleniowy, który zabieramy ze sobą na każdy ślub, mimo że używamy go przysłowiowy raz do roku…. to był właśnie ten „raz”. Miłego oglądania i komentowania.



















































































by admin
1 comment
komentarz link to this post wyślij znajomemu